piątek, 25 lutego 2011

Wartość białek roślinnych, mit białka roślinnego jako mało wartościowego

soczewica aminokwasy białka roślinneWielu uważa, że białka roślinne są mało wartościowe i rośliny ogólnie nie są dobrym źródłem protein. Często nawet dzieli się białka zwierzęce i roślinne jako pełnowartościowe i niepełnowartościowe. Chcę udowodnić, że większości białek roślinnych zdecydowanie nic nie brakuje.

Konkretniej:
Białka składają się z aminokwasów.
Niektóre aminokwasy (endogenne) potrafimy wytworzyć w organizmie sami, a niektóre (egzogenne) musimy dostarczyć z pożywieniem i właśnie nimi się zajmiemy.
Prawda jest taka, że niedocenione białka roślinne, posądzane o brak niektórych niezbędnych (egzogennych) aminokwasów, zwykle zawierają właśnie ich komplet, w dobrych proporcjach, niewiele różniących się od tych w białkach zwierzęcych.
Niepodważalnym dowodem będzie tu z pewnością porównanie proporcji aminokwasów egzogennych w produktach roślinnych i zwierzęcych, do zapotrzebowania na nie.
Pod uwagę wezmę 3 produkty (w następnych publikacjach podam kolejne roślinne źródła białka):

  • jajka – uważane za jedno z najcenniejszych źródeł białka (51% aminokwasów egzogennych w białku)
  • soczewicę (44% aminokwasów egzogennych w białku – niewiele mniej niż jajko)
  • kaszę gryczaną (40% aminokwasów egzogennych w białku – też dobrze)

Wykres przedstawia:
Zapotrzebowanie: procentowe zapotrzebowanie na dane aminokwasy egzogenne w porównaniu do ogólnego zapotrzebowania na aminokwasy egzogenne.
Produkty: procentowa zawartość danego aminokwasu w porównaniu do ogólnej zawartość aminokwasów egzogennych w danym produkcie.
Na wykresie uwzględnione są wszystkie aminokwasy egzogenne.

wykres aminokwasy egzogenne kasza gryczana jajko soczewica zapotrzebowanie



Jak widać w przypadku tych trzech produktów, proporcje aminokwasów egzogennych są bardzo zbliżone do zapotrzebowania - wyniki soczewicy czy kaszy nie są gorsze niż wyniki jajek (dla mięsa wartości są również podobne).

Białko roślinne na przykład w soczewicy czy kaszy (ale też większości innych roślinnych źródeł) jest bardzo dobrej jakości i powinniśmy je doceniać jako ważny element diety!

CZĘŚĆ 2

Źródła
http://www.nal.usda.gov/fnic/foodcomp/search/index.html 
http://en.wikipedia.org/wiki/Essential_amino_acid 

poniedziałek, 21 lutego 2011

Misja Jamiego Oliviera: Ucz każde dziecko jak zdrowo się odżywiać


Po kliknięciu na "view subtitles" można wybrać polskie napisy.

Przekonywująca i prawdziwa prezentacja. Autor mówi głównie o Ameryce, gdzie problem jest ogromny, ale wiadomo, że tyczy się to wszystkich rozwiniętych krajów.

sobota, 19 lutego 2011

Witamina C, odporność i intensywny wysiłek - ciekawe fakty

Przeziębienie
  Powszechnie znany jest fakt, że witamina C wpływa pozytywnie na naszą odporność i przebieg przeziębienia. Jest to prawda, jednak, jak wykazały badania[1] wpływ ten jest niewielki - przy suplementacji ilością 200 miligramów, zaobserwowano spadek czasu trwania infekcji o 8% w przypadku dorosłych i 14% u dzieci. Wynik dość niski, jednak zauważalny. Myślę, że cudowne działanie tej witaminy na przeziębienie jest trochę przecenione, lecz ma pewne uzasadnienie.

Ekstremalny wysiłek i niskie temperatury
  Bardziej interesujący jest jednak inny fakt dotyczący z witaminy C. Związany jest z intensywnym wysiłkiem fizycznym i przebywaniem w niskich temperaturach.
  Od 3 do 72 dwóch godzin po intensywnym wysiłku fizycznym następuje wyraźny spadek odporności[2], co jest otwartą furtką dla bakterii.

papryka źródło witaminy C na przeziebienie
Papryka jest dobrym źródłem witaminy C.
  Badanie wspomniane powyżej na temat przeziębienia i witaminy C, było przeprowadzone także na grupie maratończyków, narciarzy i żołnierzy. Okazało się, że przy intensywnym wysiłku fizycznym czy przebywaniu w niskich temperaturach suplementacja ilością 2 gram witaminy C powodowała zmniejszenie występowania przeziębienia aż o 50%! To naprawdę zaskakujący wynik.


Wnioski:

Przy przeziębieniu warto wspomagać się witaminą C. Efekt nie jest wielki, aczkolwiek zauważalny.

Przy intensywnym wysiłku fizycznym, czy przebywaniu w niskich temperaturach, wspomaganie się witaminą C jest wręcz obowiązkiem, gdyż efekt jest ogromny.



Źródła 
1. http://naszaodpornosc.pl/sport-a-odpornosc
2. http://www.plosmedicine.org/article/info:doi/10.1371/journal.pmed.0020168 

środa, 16 lutego 2011

Dlaczego umieramy – prawdziwa przyczyna

Tytuł brzmi może trochę zbyt dramatycznie, ale myślę, że mimo to dobrze odzwierciedla przekaz artykułu. Będzie o sercu, Eskimosach, rybach, fokach i po raz kolejny: omega-3.

Jedni boją się, że umrą z powodu nowotworu, inni boją się żółtaczki, jeszcze inni lękają się, że zginą w wypadku samochodowym. Większość z tych fobii jest nieuzasadniona, gdyż liczby pokazują wyraźnie: ok 30% ogólnej liczby zgonów, spowodowana jest problemami z układem krwionośnym i właśnie między innymi tego powinnyśmy się dzisiaj bać.
serce płuca żyły tętnice dlaczego umieramy omega 3 tłuszcze 
Na problemy z układem krwionośnym jest pewien sposób. Racjonalny i o solidnych podstawach.
Śmierć z powodu problemów z układem krążenia: 
100 na 1800 zgonów – Amerykanie, 40 na 1800 – Duńczycy, 3 na 1800 – i tu wkraczają nasi bohaterowie – Eskimosi. To lata 1950 – 1974. Patrząc na aktualne tendencje żywieniowe, ta rozbieżność z pewnością jest większa.
Statystki - zaskakujące. Wyciągnijmy wnioski, znajdźmy przyczynę i bądźmy zdrowsi. Dużo zdrowsi.

Na nasze szczęście badań związanych z tym zjawiskiem przeprowadzono bardzo wiele, a wyciągnięte z nich wnioski są jasne i przekonujące. Czas na wkroczenie głównych bohaterów opowiadania:

Kwasy tłuszczowe omega-3.

Kwasy te można nazwać „morskimi”, gdyż występują głównie w faunie i florze oceanów. Eskimosi spożywają dziennie średnio prawie 1 kg morskich pokarmów, niezwykle bogatych w omega-3 (w tłuszczach „lądowych” występują głównie kwasy omega-6). Poziom cholesterolu u Eskimosów jest prawie tak wysoki, jak u Amerykanów, lecz jest to głównie „dobry” cholesterol HDL. Krew Eskimosów jest rzadsza. Nic dziwnego, że ich serca żyły i tęnice mają się lepiej. Dość szybko powiązano to właśnie z dietą – z kwasami omega-3. Wszystko brzmi pięknie tylko czy na pewno to one są cudownym środkiem dla naszego serca, więc nie obyło się bez dodatkowych badań.

Badacze z Uniwersytetu w Oregonie, podawali badanej grupie 6-7 łyżek tranu z łososia. Wyniki potwierdziły oczekiwania – efektem był spadek poziomu złego cholesterolu i rozrzedzenie krwi. Inne badania – na zwierzętach, przeprowadził Dr Lands, karmiąc bogatymi w tran pokarmami psy, koty i myszy. Już po trzech tygodniach osiągnął spodziewany rezultat – spadek liczby zakrzepów, zatorów, oraz ataków serca.
ryba łosoś, zdrowe odżywianie, kwasy omega
Jesteśmy tym, co jemy. Duża zawartość omega-3 w diecie, zwiększa jego zawartość w komórkach, wypierając nadmiar kwasów omega-6, który występuje często przy zachodnim stylu odżywiania się. Nasycone tłuszczami omega-3 ściany komórkowe są bardziej elastyczne, co znacznie ułatwia transport. Ten mechanizm może okazać się zbawienny dla naszego życia, chroniąc przed udarem czy zawałem.

Jeszcze jedno badanie. Przeprowadzone w Holandii i oparte na ponad dwudziestoletniej analizie. Liczba zgonów z powodu chorób serca była o połowę mniejsze u mieszkańców małego miasteczka Zutphen. Jego mieszkańcy jedli dziennie średnio 30g ryb.

Warto jeszcze dodać, że tłuszcze omega-3 zawarte w rybach, to w dużej mierze EPA oraz DHA – główny budulec kory mózgowej. Badanie wskazuje lepszy rozwój mózgu i funkcji poznawczych u dzieci zażywających suplementy z omega-3 (Dr. Alex Richardson). Badania przeprowadzone w 1991r przez The Lancet na czternastu tysiącach kobiet w ciąży, wskazały widoczny związek między spożywaniem produktów morskich w trzecim trymestrze ciąży a wynikami IQ zbadanymi u ich dzieci w wieku 8 lat.

Wniosek jest prosty. Boisz się śmierci, bój się jej najczęstszej (przypominam – 30%) przyczyny. Myślę, że przedstawione dowody nie pozostawiają wielu wątpliwości – omega-3 jest świetnym pomocnikiem w kwestii chorób naczyniowych, a Eskimosi są tego idealnym przykładem. 

Cenne i istotne źródła omega-3 to już wspomniane dary oceanów. Tłuste ryby morskie, tran, algi – najlepiej dostarczą ten wartościowy składnik. Dlaczego umieramy – prawdziwa przyczyna. Zawiera on kwas tłuszczowy ALA, który jest mniej cenny niż DHA i EPA zawarte w produktach morskich, lecz zawiera go bardzo dużo, i może on być przekształcany (skuteczność na poziomie 10%) właśnie w DHA czy EPA.
Jeżeli zastanawiamy się czy używać oleju rzepakowego, czy np. słonecznikowego, pamiętajmy, że zawartość kwasów omega-3 (ALA) w słonecznikowym jest prawie zerowa, zaś w rzepakowym – jest ich ok 10%.

Zastąpmy hamburgery, tłuste mięsa i przetworzone węglowodany rybami i innymi morskimi przysmakami. Efekty z pewnością zauważalnie zmienią przerażające statystyki śmierci :)

źródła:
Jean Carper Apteka Żywności, Poznań 2008
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_causes_of_death_by_rate
http://www.suite101.com/content/omega3-fish-oil-aids-pregnancy-a138608 
http://www.nal.usda.gov/fnic/foodcomp/search/index.html  

poniedziałek, 14 lutego 2011

Kiełki - pokarm życia. Dlaczego?

kiełki zdrowe odżywianie witaminy mikroelementy pokarm życiaKto jeszcze nie słyszał o zaletach kiełków roślin, niech koniecznie przeczyta ten tekst - jest to jeden z najcenniejszych w witaminy i mikroelementy pokarm!

Dlaczego akurat kiełki?
Aby z nasiona wyrosła nowa roślina, musi ono zawierać w sobie porządnie upakowaną mieszankę substancji odżywczych, witamin i minerałów. Jako że rozmnażanie jest podstawą zachowanie gatunku, roślina wkłada wiele pracy w to aby nasiona były jak najdoskonalsze, koncentrując w nich to co najlepsze.
Po rozpoczęciu kiełkowania, dodatkowo wytwarzane są enzymy, dzięki którym powstaje duża ilość witamin.
Nie jest tu mowa o niewielkich ilościach witamin i innych cennych substancji, a o takich, które zależnie od gatunków, będą dla nas dużo cenniejsze niż kolejny suplement uzupełniający niedobory witamin czy minerałów.

Jakie kiełki?
No właśnie. Rodzajów kiełków jakie możemy spożywać jest co najmniej kilkanaście i mimo że każde są bardzo cenne, niektóre zawierają szczególnie dużo niektórych substancji. Odkryto np., że kiełki brokułowe zawierają likwidujące wolne rodniki sulforafany stosowane w profilaktyce nowotworów - a mają ich nawet 20-30 razy więcej niż samo warzywo. Tak też jest z innymi substancjami. Jeżeli roślina jest dobrym źródłem pewnej substancji to bardzo możliwe że jej kiełki będą zawierały jej znacznie więcej.
zdrowe danie zdrowe odżywianie kiełki - pokarm życia
Świetny opis różnych gatunków kiełek, który pomoże nam wybrać coś dla siebie znajduje się na stronie o kiełkach http://www.kielki.info/